Szukaj przepisu

Kopytka

Pin it

Czas przygotowania: 30 minut Drukuj przepis

Podstawowa różnica między kopytkami, a kluskami śląskimi polega na rodzaju zastosowanej doń mąki. W kopytkach króluje pszenna z lekkim akompaniamentem ziemniaczanej, a w kluskach śląskich odwrotnie. Poznajcie zatem mój przepis na babcine kopytka.

Sekretem kopytek są oczywiście ziemniaki. Nie mogą być zbyt wodniste oraz kleiste. Wtedy ratując się mąką po prostu powstają twardziele. Kolejny trik - używamy tylko ziemniaków letnich. Lekko ciepłe przeciskamy, a gdy wystygną zarabiamy z resztą składników. Kolejna wskazówka - im krócej wyrabiacie tym lepiej! - kluski są wtedy bardziej miękkie. A samo zarabianie powinno być wykonywane całymi zamkniętymi dłońmi, nie między palcami!

Kopytka najlepiej podawać z sosem pieczarkowym.

  • Składniki:

  • ok. 1 kg ugotowanych już ziemniaków
  • 150-250 g mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 jajko
  • sól

Przepis

Zaczynamy od ugotowania ziemniaków (1,2 kg). Po tym procesie powinno nam pozostać ok. 1 kg kartofli. Pyry odcedzamy, a następnie przekładamy na blat do wystygnięcia. Po kilku minutach lekko ciepłe ziemniaki przeciskamy przez praskę. Potem całość zostawiamy do całkowitego przestygnięcia. [Niektórzy uważają, że najlepsze są kopytka z ziemniaków z poprzedniego dnia.]. Można już wstawić na gaz garnek z dużą ilością osolonej wody oraz odrobiną oleju.

Kolejnym krokiem jest dodanie jednego całego jajka, szczypty soli, mąki ziemniaczanej oraz połowy mąki pszennej. Jej dodajemy wedle zasady: ile wlezie. Ciasto powinno odchodzić od ręki, ale bez przesady. Jeśli dodamy za dużo mąki to po prostu uzyskamy twarde kopytka. A zatem nie przesadzajmy z mąką! W zależności od gatunku ziemniaków wejdzie jej mniej lub więcej. Nie polecam robić klusek z młodych ziemniaków - niezbyt się nadają. Zbyt kleiste ziemniaki po ugotowaniu można przemrozić 1 dzień w lodówce.

Ciasto wyrabiamy bardzo delikatnie całymi dłońmi - od spodu do góry. Nie powinno się przeciskać ciasta między palcami. Im mniej glutenu uaktywnimy, tym kluski będą bardziej miękkie. Następnie dzielimy kulkę wyrobionego ciasta na 5 części. Z jednej rolujemy wałek grubości palca wskazującego. Następnie kroimy kopytka długości ok. 5-6 cm nożem pod kątem 45 stopni. w stosunku do położenia wałka ciasta. Gotowe kopytka odstawiamy na wolny kawałek stolnicy wysypany mąką. Gotowe kopytka gotujemy w wodzie ok. 3-4 minuty od momentu wypłynięcia, bez pokrywki. Gotowe kluseczki polewamy ulubionym sosem lub po prostu stopioną słoniną . Smacznego

Przepisy i porady godne polecenia:

Komentarze:

  1. Antonina pisze:

    Na naszym stole kopytka pojawiają się co najmniej raz w tygodniu, zawsze z masełkiem i cukrem. Moje dzieciaki je uwielbiają. I stosuję dokładnie taki przepis jak Kapitan Cook. Choć zawsze pamiętam o zasadzie: im mniej mąki pszennej tym lepiej (jeśli ziemniaki będą porządnie wystudzone to wezmą jej mniej). Kopytka są wtedy delikatniejsze. Nie wiedziałam, że sposób wyrabiania ciasta jest tak istotny. Wezmę sobie to do serca następnym razem. Acha, i jeszcze muszę dodać, że to bardzo szybkie danie- wbrew pozorom. Wszystkim smacznego życzę!!

  2. marta pisze:

    wyglądają bardzo smacznie, z pewnością zrobię kopytka według Twojego przepisu bo już niejeden wypróbowałam i zawsze wychodzi pyszne jedzonko

  3. modelina pisze:

    Dziękuję za dobrą radę dotyczącą wyrabiania ciasta. Teraz już wiem, co zrobić, żeby było MIĘCIEJSZE!!!

  4. aga1987 pisze:

    super wyszły,choc robiłam kopytka pirewszy raz

  5. rodzielec pisze:

    Moje dzieci uwielbiają kopytka. Przepis na przepyszne kopytka. Podczas mojego pobytu w Holandii „dopracowałam” ich robienie. Tam ziemniaki są bardzo wodnite i nie wchłaniają mąki. Kopytka się albo rozwalały albo były za miękkie .Moja wnusia podczas pomocy przy gotowaniu dosypała mi kaszki mannej. Od tego czasu zawsze jej używam.Pozdrawiam serdecznie .

  6. Isia pisze:

    a co to „kluski sląskie”??? kopytka jada się w całej polsce i kazdy je zna, a te kluski to pewnie an śląsku tylko…

  7. Kapitan Cook pisze:

    tak się składa, że pochodzę z wielkopolskiego i nie znam osoby, która by nie znała klusek śląskich. Ale jak widać nie wszyscy je kojarzą, a warto, bo smak jest warty zachodu. Polecam przepis na nie: http://www.codogara.pl/1141/kluski-slaskie/

  8. zuka pisze:

    Pycha!

  9. Agata pisze:

    ja jeszcze dodaje do kopytek potartą cebule….super smak polecam

  10. Kapitan Cook pisze:

    świetny pomysł, na pewno wypróbuję. Pozdrawiam

  11. domi2402 pisze:

    Kopytka robiłam pierwszy raz i super wyszły.pracy przy tym niewiele a smak…mmmmmmmmmm pyszności.pozdrawiam

  12. Weronika pisze:

    Ja znam kopytka, często się je u nas jada, a do ziemniaków dodaję kostkę sera białego, wtedy mają aksamitny smak :)

  13. moni pisze:

    a mnie jak zwykle nie wyszły, w gotowaniu się rozpadają :(

  14. Kapitan Cook pisze:

    wszystko zależy od ziemniaków, polecam bryzy. Jeśli się rozpadają to oznacza że brakuje mąki. Z wodnitych ziemniaków się nie uda.

  15. patt pisze:

    Pierwszy raz w życiu zrobiłam sama kopytka :D Użyłam ziemniaków ugotowanych dnia poprzedniego- wyszły boooooskie :D Cóż, ciąża przypomina mi o smakach, których sto lat nie jadłam :D Pozdrawiam

  16. jana pisze:

    przepis jest zawsze taki sam.. ale tu podoba mi sie ilosc ciekawostek co do wyrabiania ciast np. dziekuje.

  17. Ania pisze:

    Dziekuje za ten przepis! Kopytka sie udaly, sa pyszne. Nie dodalam tylko maki ziemniaczanej, bo w Anglii niestety trudno ja dostac… Pierwsza partie zbyt dlugo gotowalam, ale podsmazylam je i sa ok :)
    P.S. Przepraszam za brak polskich znakow – angielska klawiatura :)

  18. Ewa pisze:

    Mieszkam w Londynie i tutaj nie ma żadnego problemu z kupieniem polskich produktów, w tym mąki ziemniaczanej, bo polskich sklepów „ci u nas dostatek”;-) Spróbuj w TESCO albo w ASDA.

  19. Ania pisze:

    Co to znaczy „miększe”? Litości!

  20. Kapitan Cook pisze:

    już poprawione ;)

  21. Ania pisze:

    Dziękuję, od razu lepiej. :-) A przepis mam zamiar dzisiaj wypróbować. Pozdrawiam!

  22. Martka pisze:

    Rzeczywiście pyszne i mięciutkie wyszły :)

  23. Aneta mama pisze:

    Kopytka pyszne ,ale my jadamy z roztopionym smalcem z kawałkami podsmażonej na nim wcześniej kiełbaski do tego łycha kapusty zasmażanej lub bigosu, mniam :-) Przepis godny polecenia!

  24. sisula pisze:

    Dobra Rada; jak się rozpadają podczas wałkowania można dodać troszkę wody do ciasta i wtedy się lepiej zlepiają :-) i w ten sposób wychodzą z każdych ziemniaków

  25. Michał pisze:

    Super łatwy przepis. Ja zrobiłem kopytka pierwszy raz w życiu (a mam już sporo lat), bo nie lubię wyrzucać jedzenia, czyli ziemniaków z poprzedniego dnia i od razu wyszło. Wiem, że to żadna filozofia, ale miałem sporą frajdę, jak ugniotłem ciasto i odchodziło od ręki.

  26. pleszka pisze:

    Ja też nie marnuję ziemniaków i robię kamyki – bo tak nazywa moja rodzinka kopytka w moim wydaniu :)
    Mimo że „staję na głowie”jeszcze nigdy nie udało mi się zrobić miękich kopytek.Żadne sztuczki nie pomagają.Szkoda.

  27. Kapitan Cook pisze:

    Polecam dodawać mniej mąki pszennej, bardziej w stronę ziemniaczanej. No i ziemniaki najlepiej bryza i krótko całość zarabiać. Pozdrawiam i wytrwałości

  28. zosia21 pisze:

    To prawda kopytka z „wczorajszych” ziemniaków są najlepsze!lLekko wysychają, nie są kleiste i dzieki temu nie pochłoną zbyt dużo maki podczas wyrabiania ciasta! U mnie jada się kopytka z podsmazoną na masełku cebulką, a w wersji de lux z gulaszem! Z sosem pieczarkowym jemy kluski śląskie

  29. katarina pisze:

    Zrobilam,wyszly mieciutkie,rozplywajace sie w ustach:-)nawet tesciowa chwalila;-)polecam rowniez do ich zrobienia ziemniaki czerwone

  30. poli pisze:

    A u mnie kopytka jada się ze skwarkami z boczku, cebula i gotowana kapusta kiszona, pychota!

  31. trebor pisze:

    No wyszły pycha, wrócą dzieciaki ze szkoły i żona z pracy to pojedzą.

Skomentuj


5 + = czternaście