MIÓD VS SYROP KLONOWY


Miód towarzyszy ludzkości od bardzo dawna, a syrop klonowy dopiero od jakiegoś czasu. W naszej kulturze otworzyliśmy się na niego stosunkowo niedawno, więc tak naprawdę wciąż go poznajemy. Możemy jednak coś już o nim powiedzieć, a także bez skrupułów postawić go obok (wspaniałego) miodu i porównywać ich wartości. Zobaczcie, co wynika z codogarowych potyczek tych dwóch przyjemnych produktów, bez których nasze życie nie byłoby takie słodkie…

miód vs syrop klonowyiko

Co ważne, wbrew powszechnemu twierdzeniu, miód nie jest odchodami pszczół, a jedynie słodką cieczą przez nie pozostawianą. Miód dostarcza nam mnóstwo energii – aby się o tym przekonać, podczas spadku mocy zjedzcie jedną łyżkę złotego syropu, a od razu postawi Was na nogi! Wasze babcie i ich babcie w miodzie widziały panaceum na całe zło! Stosowały pszczeli nektar w domowym leczeniu niemal wszystkiego, a w dodatku z pozytywnymi skutkami.

Lecznicze i odmładzające właściwości miodu znane były już w starożytnej Grecji. Doceniali je Hipokrates, który dożył sędziwego wieku ponad stu lat oraz Kleopatra, której sekretem piękna były kąpiele w mleku kozim z miodem. Choć złocisty płyn przebadali naukowcy, potwierdzając pozytywny wpływ miodu na długość życia, to w dalszym ciągu nieznane jest działanie wielu jego składników. Jednak zdecydowana większość z nich z całą pewnością oddziałuje na nas zbawiennie.

Wyróżniamy kilka gatunków miodu, z których każdy ma nieco inne zastosowanie:

Akacjowy (bardzo jasna barwa) – posiada właściwości bakteriobójcze oraz moczopędne. Przyspiesza także regenerację błon śluzowych żołądka.

Gryczany (bursztynowa, ciemna barwa) – ten rodzaj miodu wzmacnia i oczyszcza naczynia krwionośne.

Lipowy (jasnożółta barwa) – szczególnie ceniony przy leczeniu przeziębień oraz grypy. Posiada działania antybiotyczne i przeciwgorączkowe. Łagodzi również skutki stresu.

Rzepakowy (kolor słomkowy) – ma silne działanie detoksykujące. Przyspiesza gojenie się ran, a także chroni przed zakażeniami.

Spadziowy (delikatnie zielonkawy kolor) – posiada właściwości przeciwzapalne oraz antybakteryjne. Jest wykorzystywany do produkcji syropów wykrztuśnych.

Wielokwiatowy (żółta barwa) – pomaga zwalczyć dolegliwości takie jak zapalenie gardła, przeziębienie, a nawet zmęczenie.

Wrzosowy (ciemnobrunatny) – Jest lekarstwem na schorzenia układu moczowego, kamicę nerek oraz na zapalenie jelit.

Miód ma bardzo szerokie zastosowanie kulinarne i nie ogranicza się ono jedynie do cukiernictwa. Zacznijmy od naszych największych skarbów (miód określa się również mianem płynnego złota), czyli alkoholi, bo w procentowej dziedzinie ten składnik jest bardzo powszechny. Znane z czasów szlacheckich dwójniak, trójniak albo czwórniak, to gatunki pysznych lecz zdradzieckich miodów pitnych dla dorosłych. Złoty nektar dodawać można także do nalewek lub wódek, łagodząc ich smak. A skoro już o alkoholu mowa, to wiedzcie, że miód i wódka bardzo się lubią, czego przykładem jest staropolski przepis na skrzydełka kurczaka marynowane właśnie w tych dwóch składnikach. Po upieczeniu są niesamowicie kruche, słodkie i delikatne. I na co komu amerykański BBQ? Miód doskonale pasuje do dań drobiowych i wieprzowych. Na jego bazie można przygotować wiele wybornych sosów, takich jak miodowo-musztardowy czy miodowo-piwny.

W samym cukiernictwie miód jest, rzecz jasna, nieoceniony! Przede wszystkim może on służyć jako zamiennik dla cukru i chemicznych słodzików. W tej roli złoty nektar będzie na pewno o wiele zdrowszy niż rafinowana słodycz i aspartan, ponieważ w jego skład wchodzi głównie fruktoza i glukoza, które są bezpieczne dla diabetyków. Od tradycyjnego cukru odróżnia go fakt, że nie tylko nie powoduje próchnicy, ale również zapobiega jej powstaniu!

W słodkiej sztuce i przemyśle równie obszerne zastosowanie znajduje Kanadyjski kuzyn miodu – syrop klonowy. Na pewno kojarzycie go z amerykańskich filmów, gdzie podczas sceny śniadaniowej bohater polewa nim wielki stos amerykańskich naleśników pancakes. Choć syrop ma w swoim składzie sacharozę, to i tak korzyścią dla zdrowia będzie odstawienie białego cukru i zastąpienie go czymś bardziej… klonowym. Zdrowie tkwi również w szczegółowym składzie syropu. Można w nim znaleźć wiele przeciwutleniaczy, mikroelementów oraz witamin. W końcu wypływa on bezpośrednio z drzew!

Oto kilka argumentów, które mogą Was skłonić w jego stronę:

Zawiera kwas abscysynowy, stymulujący wzrost produkcji insuliny, a także zwiększający czułość komórek tłuszczowych na nią. Kwas usprawnia także proces wykorzystywania glukozy przez mięśnie.

Ma działanie antynowotworowe, szczególnie przy raku prostaty oraz płuc.

Produkt w 100% wegański – w dzisiejszych czasach, gdzie świadomość konsumpcji jest ogromnie rozwinięta, to niezwykle ważna cecha.

Ma unikalny i wyjątkowy smak.

Niezwykle wysoka zawartość mikroelementów. Alergików ucieszy fakt, że syrop klonowy zawiera bardzo dużo manganu i cynku, a także świetnie wpływa na układ immunologiczny.

Syrop klonowy znany był już Indianom Ameryki północnej, którzy doceniali bogactwo tego produktu. Jednak pamiętajcie, że miód również nie był im obcy! Jak zbierany jest pszczeli skarb, wszyscy doskonale wiedzą! A jak pozyskuje się syrop klonowy? W tym celu potrzebne są drzewa liczące sobie ok. 30 – 40 wiosen. Na samym początku tej pory roku montuje się w pniach specjalne kraniki (nawet kilka w jednym pniu). Sok klonowy spływa kranikami do specjalnych pojemników (kiedyś wiader). Następnie taki sok gotuje się, aby odparować wodę, czego efektem jest gotowy produkt. Proste, prawda? Syrop klonowy można pozyskiwać nawet do stu lat z jednego pnia. Gatunki drzew, które się do tego nadają to klony: cukrowy, czarny oraz czerwony – znany z flagi Kanady. Choć syrop kojarzony jest z filmów Amerykańskich, to w większości produkowany jest właśnie w Kanadzie.

Naukowcy o syropie klonowym wypowiadają się podobnie jak o miodzie – w samych superlatywach. Niektórzy nawet są zdania, że dzięki jego składnikom w przyszłości będą mogli stworzyć lekarstwa na wiele chorób. Dlaczego nie dziś? Zapewne ogranicza ich obecna technologia.

Aby dostać zarówno miód, jak i syrop klonowy dobrej jakości, niestety trzeba zapłacić trochę więcej. Na pewno nie powinniście spożywać tych najtańszych, w których składzie są niepożądane dodatki, zazwyczaj cukrowe. Po miód najlepiej wybrać się bezpośrednio do pszczelarza, a po syrop klonowy do delikatesów. Pamiętajcie, że choć cena za jakość będzie wyższa, to i tak nie spożyjecie produktu w tydzień! Starczy Wam na dłużej, zatem nie odczujecie wydatku tak mocno.

Poniżej tradycyjnie zamieszczamy infografikę zestawiającą wartości odżywcze obu produktów. Który łakoć wybieracie, miód czy syrop klonowy?

infografika kulinarne potyczki

4.67 avg. rating (93% score) - 3 votes