Szukaj przepisu

Nalewka z malin – malinówka

8 tygodni
6 osób
łatwe
Składniki
nalewka z malin - malinówka
  • nalewka z malin - malinówka
  •  331
SKŁADNIKI
  • 1 kg malin 0,5 kg cukru lub 1 l miodu 1 l wódki 40% 0,5 l spirytusu

Każdy z nas zapewne słyszał o słynnej malinówce, wspaniałej nalewce z malin. Jest ona owiana mgłą legend i zabobonów skrywanych przez tajemniczych wujków, którzy się nią tylko chwalą, a sekretu nie chcą zdradzić.

sposób przygotowania

To są podstawowe proporcje. W zależności od ilości malin przelicza się pozostałe składniki. Zaczynamy od wyparzenia dużego słoika (5 litrów) wrzątkiem. Do wysuszonego słoja wrzucamy maliny (niektórzy zalecają nie myć owoców, moim zdaniem lekkie rozrzedzenie wodą spod mytych malin nie będzie mieć znaczenia) i zasypujemy cukrem (ew. zalewamy miodem). Następnie całość zalewamy spirytusem i wódką. Szczelnie zakręcony słój odstawiamy w chłodne miejsce na cały miesiąc. Dla atrakcji Waszej i domowników co dwa dni bierzemy słój w ręce i bawimy się w barmana - wstrząsamy, a nie mieszamy ;) Celem tej zabawy jest przemieszanie cukru z owocami. Warto słoik z malinami przetrzymać nawet 6 tygodni. Po tym czasie następuje proces filtracji. Naszą miksturę przecedzamy dwa razy przez pieluchę tetrową, drobne sitko lub lnianą ściereczkę. Filtr od kawy będzie się za szybko zapychać. Klarowną miksturę przelewamy do butelek, szczelnie zakręcamy i odstawiamy jeszcze na 2 tygodnie. Po tym czasie warto jeszcze raz przefiltrować malinówkę, a następnie przelać ją do ładnej karafki. Cały proces trwa od 6 do 8 tygodni, ale smak domowej nalewki z malin jest tego warty. Z pozostałych owoców można zrobić alkoholowe maliny do deserów - oczywiście dla dorosłych.

Autor przepisu:

  • Zygmar

    To wszystko nie tak.
    NIE trzyma się malin w alkoholu dłużej, niż 2 tygodnie, bo będą gorzknieć.
    NIE cedzi się nalewki przez filtry, pieluchy itp., bo stracą aromat.

  • Zygmar

    Tylko klarowanie, tzn. kilka tygodni spokojne czekać, aż fuzzle opadną na dno słoja, potem ściągnąć wężykiem do butelek. Stąd jest m.in. powiedzenie „im dłużej stoi, tym lepiej”.

  • Kapitan Cook

    widzę, że mamy eksperta. Dzięki wielkie, świetne rady, następnym razem na pewno wykorzystam

  • andy

    Zygmar dobrze pisze. Przepisy na malinówkę mówią, że owoce powinny być zalane alkoholem 5-10 dni.

  • Gabrys

    Witam, a co z robić z malinami(odpadami) po nalewce? Można je jakoś zawekować? Czy wystarczy tylko przełożyć do słoików. Pozdrawiam

  • Kapitan Cook

    Można przełożyć do słoików i później użyć np. do ciasta

  • miki

    Sorki nie zgadzam sie, przecedzenie nie wplywa na aromat, aromat pozostaje ale sklarowanie jest najlepszei pozwala uniknąć sporo pracy. Problem jest tylko w tym ze operacje trzeba rozkladac na raty a ostatnia porcję i tak trzeba filtrować. Chętnym polecam zrobienie sobie nalewki z pigwy, fakt jest troche pracy ale smak wyborny a kieliszeczek idealnie rozgrzewa w zimę.

  • kviatkovski

    Witam, dziękuję za przepis „wszystko” się udało :) ale mam prośbę – czy ma może ktoś przepis na nalewkę z wiśni??

  • hubert

    A czy bardzo istotne jest, czy spirytus doleje się do soku z malinami czy do soku po oddzieleniu od malin?

  • Kapitan Cook

    Jeśli dolewamy alkohol do miąższu to całość może macerować się tylko 2 tyg. inaczej alkohol wejdzie w ziarenka i nalewka zgorzchnieje.

  • Magda

    Zrobiłam i wyszło super. Nalewkę przecedziłam przez bardzo gęste siteczko i płyn jest klarowny. Maliny trzymałam 2 miesiące w alkoholu i dopiero teraz zlałam. Nalewka jest naprawdę fantastyczna, maliny jak i sama nalewka, nawet po takim okresie czasu nie są / jest gorzka. Plusem tej nalewki jest to, że mimo procentów pięknie pachnie malinami, nie jest za słodka, proporcje są wywarzone, szybko i bezproblemowo się ją robi ( nie liczę oczywiście czasu czekania :)). Przepis zachowuję – na pewno zrobię również w przyszłym roku.

  • Markus

    witam! moge prosic o przepis na dobrą nalewke z pigwy. z góry dziekuje

  • Markus

    jesli ktos chce szybką naleweczke z wisni, to prosze:
    1l -1,5l wody , zależy jaką chcecie mocną,
    200 wiśni
    200 liści z wiśni
    cukru- ja daje około 80 dkg,
    To wszystko zagotować.Można pogotować jeszcze z 5 min.
    Wszystko odcedzić dodać 1-2 łyżeczki kwasku cytrynowego, wymieszać i zostawić do wystygnięcia.
    Jak będzie już zimne,, dodać 0,5l spirytusu wymieszac, przelac do butelek i( pozwolić żeby sie przegryzło).

  • Natalia I.

    Witam !
    zamierzam zabrać się za wykonanie nalewki zgodnie z Twoim przepisem . Mam jednak kilka pytań celem uściślenia: w takim razie czy nalewka nie zgorzknieje jeśli zaleję ją spirytusem i będę trzymać miesiąc? Drugie pytanie moje : jakiego spirytusu używasz i o jakiej mocy? Ja posiadam spirytus cukrowy o mocy ok. 70%. Oboje z mężem nie możemy spożywać glutenu a więc i klasycznego spirytusu stąd cukrowy. Zastanawiam się czy na takim spirytusie wyjdzie smaczna naleweczka. I ostatnie : ile wychodzi Ci gotowej nalewki z ilości podanych w przepisie? Z góry dziękuję uprzejmie za odpowiedź ! Natalia I.

  • Kapitan Cook

    każdy alkohol będzie dobry, nawet spirytus cukrowy. 3 tyg. wystarczy, inaczej może zgorzknieć. Ok. 2 l. nalewki

  • Natalia I.

    Dziękuję za odpowiedź. Nalewka w dniu wczorajszym zrobiona zgodnie z Twoim przepisem :-) Pięknie się prezentuje w wielkim słoju :) Teraz cóż- tylko czekać a na jesień /zimę przewidziana konsumpcja :) Pozwolę sobie ocenić wyniki mojej/ naszej pracy ( wszakże przepis Twój ) po owej konsumpcji. Pozdrawiam ! :)

  • aga

    Witam malinówkę z podobnego przepisu robię od kilku lat z doświadczenia mogę powiedzieć, że długie leżakowanie z malinami nie ma za dużego znaczenia ważne jest aby maliny zalane alkoholem nie były wystawione na światło słoneczne ponieważ wtedy gorzknieją (sprawdzałam ). W zeszłym roku moja malinówka przeleżakowała w szawce około 6m-c zapomniana nie przecedzona , smak niezapomniany

  • Wittmann

    Zygmunt, z całym szacunkiem „fuzle” to są alkohole tzw wielorzędowe lub po prostu wyższe otrzymuje się je podczas destylacji np wina jako pierwsza frakcja i usuwa. To co tak nazwałeś to jest osad.