Zapewne wielu z was pamięta słynny już ,,Sernik niebo w gębie”. Dziś postanowiłem pokazać wam lekką jego modyfikację. Czy da się dopracować ideał? – oczywiście, że tak. Ta wersja sernika jest arcy-świąteczna. Kilka detali zmienia go w bardziej wyrazisty i jeszcze bardziej serowy. Polecam.
Ta wersja jest wzbogacona przede wszystkim w ekstrakt waniliowy – przez co zapach wanilii rozchodzi się po całym domu. Dodatkowo, aby lekko zniwelować cudowną piankowatość tego ciasta dołożyłem troszkę zwykłego sera (nie śmietankowego). Zapytacie z czego zrobiona jest ta choinka na talerzu… i tu zaskoczenie. Nie jest to czekolada tylko krem balsamiczny (moje odkrycie kilka lat temu). Ja w tym roku skorzystałem z gotowego kremu o lekkiej nucie gruszkowo – orzechowej. A jeśli chcecie zrobić go domowym sposobem to wystarczy mocno zredukować ocet balsamiczny z kilkoma łyżkami miodu – efekt znakomity.
Składniki:
Kruche ciasto:
- pół kostki margaryny Kasi
- 1 i 1/2 szkl. mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 szkl. cukru
- 3 żółtka
Masa serowa:
- pół kostki margaryny Kasi
- 1 kg sera śmietankowego (najlepiej już zmielonego lub można samemu zmielić)
- 200 g sera białego niemielonego
- 2 budynie śmietankowe bez cukru
- 1 i 1/2 szkl. cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 9 jajek
- sok z połowy cytryny
- 3 łyżki kwaśnej śmietany 18%
- mała paczka rodzynek
- 1 puszka brzoskwiń
- wiórki kokosowe, czekolada, krem balsamiczny (do dekoracji)
Przepis na sernik z brzoskwiniami:
Przepis na ciasto kruche znajdziecie TUTAJ. Przygotowanie masy serowej zaczynamy od utarcia mikserem margaryny z cukrem i żółtkami (dobrze jest, gdy margaryna ma temp. pokojową). Ilość jaj zależy od ich wielkości. Masę łączymy ze stopniowo dodawanym serem. Ser śmietankowy dodajemy od razu, zwykły uprzednio mielimy. Następnie dokładamy budynie, sok z cytryny, ekstrakt waniliowy, śmietanę oraz namoczone w rumie rodzynki. Oddzielnie ubijamy pianę z białek. Delikatnie łączymy masę z białkami za pomocą gałki. Na dnie lekko wystudzonego ciasta układamy pocięte w plasterki brzoskwinie, całość zalewamy masą serową. Pieczemy w temp. 180 st. C przez ok. 1 godzinę (używam klasycznej średniej prostokątnej foremki lub tortowej). Dekorujemy rozpuszczoną czekoladą posypaną wiórkami kokosowymi. Zwieńczeniem oraz świetnym kontrastem smakowym jest krem balsamiczny. Smacznego
Kapitan Cook
Powiązane wpisy:








