Wiem, wiem co powiecie – czy ten człowiek zgłupiał. Kto dziś je podroby. Ano ja. Podroby zostały zapomniane, znienawidzone i wyrzucone z jadłospisu Polaków. A to błąd! Nie ma nic lepszego niż smak tradycyjnych kaczych żołądków w sosie własnym, podanych na kaszy perłowej z domowym ogóreczkiem kwaszonym.
Żołądki, wątróbki, serca, płuca – te niegdyś goszczące w kuchni polskiej rarytasy są dziś wyautowane niczym polska piłka nożna. Jednak powodem tego jest najczęściej złe przygotowanie danej potrawy. Nie zapomnę wysmażonej na kamień wątróbki mojej babci, przez takie wspomnienia wydaje się, że wszystkie podroby są niesmaczne i problematyczne w przygotowaniu – a to błąd! Idąc szlakiem wysublimowanego smaku szlacheckich korzeni postanowiłem przygotować potrawę zapomnianą, zwłaszcza przez programy kulinarne, gdyż zdaje mi się, że w polskich domach nie do końca. A zatem do dzieła.
Składniki:
- 0,5kg żołądków kaczych
- 1 duża marchew
- kieliszek czerwonego wina
- 3 łyżki śmietany 18% kwaśnej
- 2 łyżki mąki pszennej
- pół pęka selera naciowego
- pęczek koperku
- 1 duża cebula
- masło
- sól, pieprz, tymianek
- 5 ziaren ziela angielskiego, 2 liście laurowe
Przepis na gulasz z żołądków:
Żołądki oczyścić i umyć pod bieżącą wodą. Następnie zalać świeżą wodą i ugotować, zebrać szumowiny. Odlać pozostały płyn. W oddzielnym garnku zeszklić na maśle pokrojoną w kostkę cebulę. Dodać żołądki i chwilę podsmażyć. Zalać wodą oraz winem, aż płyn je lekko przykryje. Dusić pod lekkim przykryciem na małym ogniu ok. 1,5 h. Potem dodać pokrojoną w plasterki marchew i seler, przyprawy do smaku. Gotować jeszcze przez 30 min. Po tym czasie wymieszać pół szklanki wody z mąką i zagęścić sos wg własnych preferencji. Na sam koniec dodać śmietanę i posiekany koper. Najlepiej podawać z ulubioną kaszą i ogórkami kwaszonymi. Smacznego
Kapitan Cook
Powiązane wpisy:









nie wiem jak smakuje ale wygląda obłędnie- kiedyś na pewno spróbuję. Gratuluję świetnych pomysłów na dekorowanie i podawanie potraw. Na tak wyglądające danie skusi się każdy niejadek:)
Ja też jem żołądki! Żołądeczki w sosie to najlepsze danie na zimowe dni! A co do samych żołądków to właśnie w tym momencie kilka pływa u mnie w zupie! Uwielbiam!
mniam… ja tam uwielbiam żołądeczki. dziś zaplanowane na obiad- szukałam właśnie inspiracji w podejściu:) a kaczych nie jadłam, gdzież to dostać. a zdjęcia- prawiem się wgryzła w monitor.