Szukaj przepisu

Ptysie

Pin it

Czas przygotowania: 60 minut Drukuj przepis

Jeśli wolicie przepis na ptysie w wersji wytrawnej możecie zaszaleć - pełna dowolność. Mnie jednak najbardziej smakują pospolite ptysie z bitą śmietaną - taką od baby :)

Sekretem ptysiów jest ciasto. Jest to tzw. ciasto zaparzane, bardzo ciekawe w przygotowaniu, niekonwencjonalne. Z tego samego ciasta możecie w szybki sposób przygotować domowy groszek ptysiowy. Ja zazwyczaj dzielę porcję ciasta na dwie części, jedna na ptysie (eklerki), druga na groszek ptysiowy. Co do kontrastów smakowych to polecam Wam połączyć smak ptysi z kwaskowatym kremem balsamicznym - niebo w gębie.

Zasada przygotowywania ciasta ptysiowego jest prosta: tyle szklanek mąki ile wody i wagowo połowę mniej tłuszczu niż waży mąka.

  • Składniki:

  • 2 szkl. wody
  • 100 g masła
  • 2 szkl. mąki pszennej
  • 8 jajek
  • sól
  • 300 ml słodkiej śmietanki 30%
  • 1 śmietanfix lub 1 łyżka żelatyny + 1/4 szkl. wody
  • cukier puder

Przepis

Zaczynamy od podgrzania wody wraz z tłuszczem. Gdy płyn będzie niemal wrzący zaczynamy dosypywać przesianą mąkę wraz z szczyptą soli - po trochu - cały czas intensywnie mieszając drewnianą łyżką (nie zdejmując naczynia z gazu). Z płynu i mąki powinna powstać gładka w konsystencji kulo-masa. Przez parę minut mieszamy całość na średnim ogniu, aby pozbyć się posmaku surowej mąki. Następnie garnek odstawiamy do wystygnięcia. Można to przyspieszyć układając naczynie w zimnej kąpieli wodnej.

Gdy masa wystygnie zaczynamy dodawać po 1 jajku i intensywnie mieszać mikserem. Po wylądowaniu w naczyniu ostatniego jajka miksujemy jeszcze przez 10 minut - w celu dobrego napowietrzenia ciasta - ładniej wtedy wyrośnie.

Na blaszce umieszczamy pergamin i zaczynamy formować na nim ptysie. Można to robić łyżką, co róż zanurzaną w wodzie lub szprycą. Powinno powstać ok. 30 kulek wielkości piłeczki do golfa. Pamiętajcie, żeby umieszczać ptysie w odstępie ok. 5 cm od siebie - intensywnie rosną! Gotową blachę pełną ptysi pieczemy w piecu rozgrzanym do 220 st. C przez ok. 30 minut. Na najniższym szczeblu warto położyć naczynie żaroodporne z gorącą wodą. Zwiększy się wtedy wilgotność w piecu i ciastka lepiej wyrosną. Po 25 minutach sprawdzamy czy ptysie nie są jeszcze surowe (wyciągamy i przecinamy na pół jednego ptysia). Jeśli tak, to obniżamy temp. do 180 i podsuszamy jeszcze trochę. W zależności od wielkości mogą posiedzieć nawet 40 minut.

WAŻNE: nie otwierajcie drzwiczek piekarnika przez pierwsze 20 minut, gdyż ptysie opadną!!!

Po upieczeniu wyciągamy ciastka i gdy są jeszcze ciepłe przecinamy na pół. Później ta czynność byłaby utrudniona przez kruchliwość ciasta. Przekrojone słodkości nadziewamy ubitą śmietaną z dodatkiem cukru pudru oraz śmietanfixu (proszek ten zawiera substancję, która nie pozwala, aby woda i tłuszczu w ubitej śmietanie się rozdzieliły). Można zrobić wersję z utrwaleniem żelatyną. W 1/4 szkl. wrzątku rozrabiamy 1 łyżkę żelatyny i gorącą miksturę wlewamy pod koniec ubijania śmietany. Ptysie dekorujemy cukrem pudrem. Smacznego!

Przepisy i porady godne polecenia:

Komentarze:

  1. Paulina pisze:

    Właśnie wczoraj robiłam ptysie. Twoje pięknie się prezentują. :)

  2. Kucharzy|Trzech pisze:

    O B Ł Ę D N E!!! Brak mi słow :)

  3. nikoma pisze:

    Witam! Przypadkiem natrafiłam na tą stronę… Bardzo dziękuję, za jasne objaśnienia przepisów :) Ptysie zrobię niebawem… Za to biszkopt palce lizać.

  4. dumdidum pisze:

    No niee! Muszę je jutro zrobić, bo wyglądają wyśmienicie!

  5. eda pisze:

    Wczoraj robiłam ptysie i miałam pewien problem z ciastem… już kilkakrotnie robiąc karpatkę bądź ptysie ciasto wychodziło mi w środku surowe, mokre. Próbowałam kilka przepisów i Twój też ale i tak to samo. Nie wiem co źle robię, masz jakiś pomysł? Piekłam tak jak w przepisie, z wodą w żaroodpornym naczyniu na dnie, ciasto pięknie wyrosło, z wierzchu jest pyszne ale w środku mokre. Siedziało w piekarniku nawet godzinę a i tak to samo. Raz piekłam z termoobiegiem, raz bez,i bez różnicy. Czy to wina piekarnika? Dodam że robiłam Twój groszek ptysiowy i wychodził mi świetny ;D, chrupiący bez tego mokrego ciasta w środku, więc już sama nie wiem o co chodzi, od czego to zależy.
    Proszę o pomoc Kapitanie i serdecznie pozdrawiam ;)

  6. Kapitan Cook pisze:

    wiem.o czym mówisz. w takich przypadkach po rpsotu trzeba dłużej trzymać ciasto w piecu i je bardziej przesuszyć. zatem zmniejszamy temp. do 160 i suszymy jeszcze 10 minut. nie ma innego wyjścia. taki urok tego typu ciasta. w przypadku małych elementów jak groszek łatwiej temperatura dochodzi do środka.i nie ma tego problemu. Przy karpatce warto dłużej potrzymać ciasto w.piecu :)

  7. eda pisze:

    Dziękuje za wskazówki, następnym razem tak zrobię ;)

  8. lucia pisze:

    witam czy zamiast masła można użyć margaryny

  9. Kapitan Cook pisze:

    w ostateczności można ;)

Skomentuj


× siedem = 7