Każdy ma czasami ochotę na coś małego i słodkiego. Takie małe co nieco. Może to być np. mus czekoladowy, ciasteczka waniliowe, albo bardzo modne ostatnio muffinki. Moją przygodę z muffinkami zacząłem, kiedy nabyłem formę do ich pieczenia. Jednak nie trzeba mieć specjalnej formy, aby zaskoczyć partnera muffinką z coca colą i z ,,alkoholizowanymi” wiśniami. Przepis niezwykle prosty, a zarazem ciekawy, no bo przecież jest w nim coca cola.
Składniki:
(składniki na 12 takich jak moje – małych muffinek lub 8 dużych)
- 200 g mąki pszennej (1 i 3/4 szklanki)
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 i 1/2 łyżki kakao
- 150g cukru muscovado (3/4 szklanki)
- 150 ml Coca Coli
- 100 ml oleju słonecznikowego
- 2 jajka
- 2 łyżki nalewki wiśniowej
- 1/3 szklanki posiekanych wiśni z alkoholu + wiśnie do dekoracji
Przepis na muffinki z colą i wiśniami:
Zaczynamy klasycznie od wymieszania suchych składników ze sobą: mąki, proszku, kakao, cukru (nie każdy ma w domu cukier muscovado, więc można go zastąpić brązowym albo zwykłym cukrem).
W oddzielnym naczyniu mieszamy składniki płynne: roztrzepane jaja, colę, olej, nalewkę i pokrojone wiśnie. Łączymy wszystkie składniki razem. Formy do muffinek wykładamy papilotkami lub tylko smarujemy masłem. Najlepiej nakładać ciasto łyżką do lodów do 3/4 wysokości. Takie jak moje – małe muffinki pieczemy w 180 st. C przez ok. 20 min, warto sprawdzić wypiek patyczkiem przed wyjęciem, czy jest suchy. A do dekoracji zaprzęgamy już partnera oraz dzieci.
Miłośnikom muffinek klasycznych polecam też muffinki czekoladowe i bananowe. Ach, zabawom kulinarnym nie ma końca. Smacznych muffinek!
PS Mam nadzieję, że zwróciliście uwagę na koronkowy obrus
Kapitan Cook









kiedyś jadłem zupe z coli:)
Tego jeszcze nie próbowałem, ale wszystko przede mną. Ja zachęcam do wypróbowania PRZEPISU NA MUFFINKI