Najlepsze są przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie. Tak właśnie jest w przypadku tego przepisu. W naszej rodzinie przekazywany jest od pokoleń. Przez wiele lat został on dopracowany do perfekcji. Specjalnie dla was, uchylę dziś rąbka rodzinnego sekretu. Przygotujcie tę marchewkę gotowaną w kosteczkę, a obiecuję, że od tego momentu, nie będziecie tymi samymi ludźmi.
W Polsce popularna jest marchewka gotowana z groszkiem. Za groszkiem nie przepadam i dlatego ta kombinacja mi nie pasuje. Przepis, który prezentuję poniżej to połączenie słodkiego smaku marchewki z lekkim kontrastem soku z cytryny. Ta przystawka jest idealnym dodatkiem do różnego rodzaju mięs. Jak mogliście zaobserwować parę wpisów temu, występowała ona w połączeniu z pieczenią rzymską. Dziś prezentuję oczekiwany przepis. Na bazarach dostępna jest już dobra, młoda marchew, a więc do dzieła.
Składniki:
- pęczek młodej marchewki
- sok z cytryny
- kwaśna śmietana 18%
- masło
- cukier
- sól
Przepis na gotowana marchew w kosteczkę wg mojej babci:
Do garnka z zimną, lekko osoloną wodą (pamiętajcie wszystko co rośnie w ziemi dajemy do zimnej wody, a co nad ziemią to do wrzątku) wrzucamy pokrojoną w kosteczkę marchew. Gotujemy, aż będzie miękka – uważamy, żeby nie rozgotować (jako dziecko uwielbiałem całkowicie rozgotowaną marchewkę, moja babcia zresztą tylko taką przygotowywała). Po ugotowaniu odcedzamy ją i dodajemy dwie łyżki masła. Podsmażamy lekko na ogniu. Potem dodajemy sok z 1/4 cytryny oraz startą obraną skórkę. Następnie dodajemy 2 łyżki śmietany i łyżkę cukru – w zależności jak słodka była marchew oraz jak słodką przystawkę chcemy mieć. Smacznego!
Kapitan Cook
Powiązane wpisy:









Bardzo smakowicie wygląda i ja też uwielbiam marchewkę-wypróbuję na pewno:-)
polecam, na pewno się nie zawiedziesz