Pieczeń rzymska to nic innego jak odpowiedź na nasze rodzime pasztety. Z dodatkiem klasycznego jajka świetnie prezentuje się na talerzu. Jak przystało na pieczeń, można ją spokojnie jeść na zimno jak i na ciepło. A zatem zapraszam na bynajmniej nie włoską ucztę.
Znudziły mi się już tradycyjne kotlety mielone oraz klopsy. Postanowiłem zaszaleć i stworzyć cudo, na którego trop trafiłem ładnych parę lat temu na stołówce szkolnej. Powrócić do smaku dzieciństwa dzięki prostej potrawie – najłatwiejszy sposób do spełnienia marzeń. Przy okazji zrobiłem moją ulubioną marchewkę w kostkę – przepis w kolejnym wpisie.
Pieczeń rzymska
Składniki:
- 1 kg mielonego mięsa wieprzowego i wołowego
- 1 kajzerka
- 3 młode marchewki
- 4 jajka
- bułka tarta
- czerwona słodka papryka
- 1 cebula
- sól, pieprz, majeranek
- świeży koper
Przepis na pieczeń rzymską:
Namaczamy bułkę w wodzie. Dwa jajka gotujemy na twardo, a kolejne dwa wbijamy do zmielonego mięsa (jedno z białek można dodać ubite na pianę, wtedy masa będzie delikatniejsza). Dodajemy sól, pieprz, majeranek, posiekany koper, słodką paprykę, odciśniętą bułkę, pokrojoną w małą kostkę cebulę, pokrojoną w kosteczkę ugotowaną marchew. Wszystko wyrabiamy i nakładamy do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą foremki. Najpierw dajemy połowę masy, na to wędrują dwa ugotowane na twardo jajka. Całość zakrywamy resztą masy. Z wierzchu posypujemy bułką tartą. Wstawiamy do pieca rozgrzanego do 180 st. C. na 1 h. (miałem trochę za mało masy żeby wypełnić całą foremkę, więc do pozostałej części wlałem bulion – w ten sposób otrzymałem sos). Najlepiej podawać z młodymi ziemniakami, kalafiorem oraz ugotowaną marchewką. Smacznego!
Kapitan Cook
Powiązane wpisy:








